*oczami Julki*
Spałam sobie gdy nagle obudził mnie dźwięk telefonu.
- Halo??
- Julia przepraszam, że cię obudziłem! Ale muszę Ci coś powiedzieć.
- Yhm...??? - prawie spałam.
- Harry jest w szpitalu!
- Coooo!?!?!??!?!?!!?!?!?!? Muszę to powiedzieć Majce. Przyjedź po nas za 30 min.
- Ok. Będę.
Wstałam, ubrałam się w byle co i pobiegłam po Majkę. Zaczęłam walić w drzwi. Na szczęście otworzyła.
- Ubieraj się. Harry jest w szpitalu!
- Cooo!?!?! Już się ubieram.
- Zayn po nas będzie za 25 minut. - Ona tez założyła byle co. Po drodze do samochodu Zayn'a kupiłyśmy sobie tylko po kawie. Podeszłyśmy do samochodu Malika i wsiadłyśmy. On szybko pojechał w stronę szpitala.
- Kiedy wracacie w trasę?? - zapytałam.
- Za 2 tyg. Właśnie o tym tez chciałem z tobą porozmawiać.
- Dobra ale to później.
Dojechaliśmy do szpitala. Gdy weszliśmy do sali zobaczyłam Harry'ego i chłopaków siedzących wokół niego.
- A tak w ogóle to czemu on jest w szpitalu? -zapytała Majka siadając koło niego.
- Nasze małe Haziątko spadło ze schodów... - powiedział Lou. A ja nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać.
- Jak ty to zrobiłeś??/ - zapytałam Harry'ego.
- No bo wiesz... schodziłem po schodach i się...potknąłem.
- Co??? Tak po prostu? To czemu jesteś w szpitalu?
- No bo jak spadł z tych schodów to się walnął w nogę i... - wtedy Hazza odsłonił kołdrę i pokazał swoją nogę w gipsie.
- Boże. A już myślałam, że stało się coś gorszego. - odetchnęłam z ulgą. - A ty czemu mnie tak nastraszyłeś??? - zapytałam patrząc na Mulata.
- Sorki. ale ja też nie wiedziałem co się stało. A tak w ogóle to chciałem z tobą pogadać.
- Ok. To chodź na korytarz. - powiedziałam i wyszłam na korytarz.
- Więc, o czym chciałeś pogadać?
- Co będzie gdy wrócimy w trasę? Nie będziemy mogli się tak często spotykać. Jak spotkamy raz na pół roku to będzie cud. I pomyślałem, że jeśli byś się zgodziła, czy nie pojechałabyś z nami w trasę. Majka jak by chciała też może jechać. Gadałem z managerem i się zgodził.
- Naprawdę!?!?! - krzyknęłam.
- Ciiii...jesteśmy w szpitalu. Zawołaj Majkę to się jej zapytamy.
- Ok. - spojrzałam do sali - Maja chodź tu na chwile.
Ona do nas wyszła. Zayn opowiedział jej o swoim pomyśle.
- No nie wiem. Musze się zastanowić.
- No proszeeeeee.... - prosiłam ją.
- No ok ale robię to tylko dla Ciebie.
- Dziękuję.
2 TYGODNIE PÓŹNIEJ
Przez te 2 tygodnie nie wydarzyło się nic ciekawego. Harry występował z zespołem tylko tyle, że z nogą w gipsie. Nadszedł czas wyjazdu, a tak w sumie to wylotu. Mieliśmy lecieć teraz do Hiszpanii. Ja siedziałam obok Zayn'a. Majka obok Harry'ego, bo on tak chciał, a reszta obok siebie. Przez cały lot przytulałam się do Zayn'a, a on opowiadał mi jak to jest występować przed tyloma ludźmi.
*oczami Majki*
Harry bardzo chciał żebym koło niego usiadła w samolocie. Dla mnie to było jeszcze lepiej, tak więc zgodziłam się.
- Dziękuję, że zgodziłaś się koło mnie usiąść. - wyrwał mnie z myślenia.
- Nie ma za co. - uśmiechnęłam się.
- Nawet nie zdążyłaś mi jeszcze czegoś o sobie powiedzieć. Więc słucham...
- No ok. Ogólnie to całe moje życie zanim przyjechałam do Paryża, wyglądało tak:
* Wstawałam, jadłam i w ogóle...
* Później siedziałam przy laptopie i gapiłam się... - O Boże jaka ja jestem głupia!! chciałam mu powiedzieć że gapiłam się w jego zdjęcia - ... no i... ten... - zaczęłam się jąkać.
- No mów. Nie wstydź się - Spojrzał na mnie i się tak jakoś dziwnie uśmiechnął jakby wiedział co chciałam powiedzieć.
- Nie to nie ważne...
- No prooooooooooszeeeee!!!! - zaczął krzyczeć na cały samolot.
- Co Maja nie chce się zgodzić być twoja dziewczyną!?!?! - zaczął krzyczeć Niall z buzią pełną jedzenia.
- Niall!!! - krzyknął Harry.
- To chyba ty chcesz mi coś powiedzieć? - powiedziałam do niego.
- No ok. - teraz już powiedział do Niall'a - Ale to twoja wina ja chciałem to zrobić... - i się zaciął.
- No i co dalej?? - wypytywałam go.
- Jak będzie odpowiednia chwila.
- No to może teraz jest odpowiednia chwila? - zapytałam go i już nie mogłam się doczekać aż się mnie zapyta...
- A więc tak. Zostaniesz moją dziewczyną?
- No nie wiem... - zaczęłam żartować i robić dziwne miny.
- No proszeeeeeeeeee!!! - znów zaczął krzyczeć.
- No okey... - gdy to powiedziałam on rzucił się na mnie i mnie pocałował. O mało co nie zemdlałam. Sam Harry Styles właśnie poprosił mnie o chodzenie i mnie pocałował. WOW!
- Mam najpiękniejsza dziewczynę na świecie!!! Mam najpiękniejszą dziewczynę na świecie!!! - zaczął się wydzierać. A ja tylko się do niego przytuliłam.
*oczami Julki*
- Coś przegapiłam? - zapytałam Zayn'a gdy tylko otworzyłam oczy.
- No więc tak, jeszcze lecimy. Majka chodzi z Harrym. Lot będzie trwał jeszcze jakieś pół godziny...
- Stój! Stój! Stój! Czy ty powiedziałeś, że Majka chodzi z Harrym!?!?!?! - on pokiwał tylko głową.
- Aaaaaaaaaaaa...!!!!! - zaczęłam się drzeć jak opętana.
- Nie krzycz tak słonko... - uspokoił mnie Zayn.
- Co się stało?? - zapytała mnie Maja.
- Jak to co?!?! GRATULACJE!!!
- No dzięki...
Nareszcie dolecieliśmy. Z lotniska od razu pojechaliśmy do hotelu. Ja miałam pokój z Zayn'em, Majka z Harry'm, a Lou, Li i Niall mieli trzy-osobowy. Gdy już do niego weszłam, postanowiłam sprawdzić Twittera i wtedy mi się przypomniało... przecież miałam robić TwitCama! O Boże jaka ja jestem głupia. teraz te wszystkie dziewczyny pomyślały sobie że naprawdę je oszukuję... Dobra więc teraz to już go naprawdę zrobię. Wtedy podszedł do mnie Zayn i położył się obok mnie na łóżku.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No i jak się podoba?? :)
zajeebiste
OdpowiedzUsuń